• Forma podąża za funkcją

    Trudno znaleźć drugiego projektanta, który tak konsekwentnie z pokazu na pokaz, podróżuje w międzyczasie, odnajdując inspiracje w najdziwniejszych zdawać by się mogło rejonach. Thom Browne, bo o nim mowa to projektant, który współpracuje ściśle z marką Moncler. Jego zamiłowanie do wybujałych i fantazyjnych pokazów stało się już regułą. Przyzwyczajając nas do spektakularnych inscenizacji, w których to, raz modele jeżdżą konno, na rowerach, bądź wykluwają się z futurystycznych kokonów. Tym razem padło na Bauhaus. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Papierowe Małżeństwo

    Zdaje się, że jest to jedyna forma mariażu, pod którą bez obaw w asyście druhen z nożycami w ręku, mogłabym się podpisać. I bynajmniej nie chodzi tu o egzotyczne związki partnersko - tymczasowe z przystojnym mężczyzną z Nigerii bądź uroczym chłopakiem z Wietnamu. A o prawdziwą miłość i uwielbienie, do grobowej deski z bardzo atrakcyjną materią, która Papier się zowie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gypsyland

    Tym razem temat nie przypełzł ani nie przyleciał, bajeczki też nie będzie, choć owo miejsce o którym zaraz mowa, jest jak niekończąca się bajka z wieloma morałami a może i Baśń w konwencji realizmu magicznego, która zacząć się powinna słowami: Za górami za lasami za siedmioma dolinami, w oddali migocze, kusi i woła miasteczko Szutka. Tak się skromnie nazywa. Przybywając do bram miasta, kakofonia dźwięków, świergotem i trzepotem się rozrasta. Muezin na modlitwy wzywa, ferie barw zalewają ulice, powietrze ogniste, złoto w słońcu skąpane pobłyskuje, raz odbite od fantazyjnie wygiętych zdobień bram domostwa Medyka a raz od dziarsko uśmiechniętego sprzedawcy kosztownych tkanin - zęba. Przemierzając ulice oczom nie wierzysz ilu tu kuglarzy, handlarzy, magików, każdy mistrzem w swojej dziedzinie. Psy, koty, rajskie ptaki. Woń kosztownych perfum miesza się z zapachem obfitej strawy, muzyka kusi, coraz bardziej wybrzmiewa, kto głośniej kto piękniej by łzy wzruszenia na twym poliku zobaczyć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Owadowisko

    Drodzy czytelnicy, drodzy przyjaciele. Tytułem wstępu słów kilka, bo zacząć jakoś trzeba. Nie ma na świecie rzeczy, która wszystkim podobać się będzie, a dotyczy to przede wszystkim sztuki i pochodnym jej kreacjom, zatem i taki ten blog będzie. Charakter wysoce subiektywny, nie pokorny. Substytut moich podróży tych realnych, jak i wirtualnych, z których zawsze nadbagaż estetycznych poszukiwań przywożę. Formy wielkiej, epopei, sagi nie oczekujcie, gdyż język haiku i obrazków przedkładam ponad wszystko. CZYTAJ WIĘCEJ